Z danych Expandera wynika, że w niektórych polskich bankach możemy spodziewać się bardzo wysokich prowizji za wpłatę na czyjeś konto w oddziale banku. W ING Banku Śląskim i DnB Nord będziemy musieli zapłacić za t0 aż 10 zł, co oznacza, że wpłacając 10 zł, musimy faktycznie wydać 20 zł.
Kolejnym bankiem pobierającym wysoką prowizję jest Kredyt Bank, gdzie 0,2%, nie mniej niż 7 PLN pobierane jest od posiadacza konta. Oznacza to, że jakiś złośliwiec może dokonać stu wpłat po 1 grosz na nasze konto za co zapłacimy 700 zł (!!!) prowizji.
Wiadomo, że bankom zależy na tym, aby jak najwięcej pieniędzy było deponowane na rachunkach bankowych. Z drugiej jednak strony chcą maksymalnie ograniczyć kolejki w swoich oddziałach, dlatego tym sposobem starają się przekonać klientów do przekazywania pieniędzy za pośrednictwem przelewów internetowych lub telefonicznych i wpłat za pośrednictwem wpłatomatów. Banki nie biorą jednak pod uwagę faktu, że część Polaków nie ufa nowym technologiom i woli dokonywać operacji bankowych w “standardowej” formie, czyli w placówce, “przy okienku”.
Chcesz inwestować? sprawdź ofertę Open Finance
lub porównaj z pozostałymi lokatami dostępnymi na rynku w Porównywarce lokat Money24
Specjaliści z firmy Expander zdecydowali się sprawdzić ile w sumie kosztować będzie Kowalskiego wpłata na rachunek Nowaka w wysokości 10 zł.
Jeśli Nowak posiada konto w ING Banku Śląskim lub w DnB Nord, to Kowalski oddając 10 zł musiałby w rzeczywistości zapłacić aż 20 zł – prowizje w obu bankach wynoszą bowiem 10 zł za każdą wpłatę dokonywaną przez osobę trzecią w placówce banku.
Teraz załóżmy, że Nowak posiada konto w Kredyt Banku – dla Kowalskiego jest to korzystna sytuacja, ponieważ zapłaci on równo 10 zł. Sytuacja Nowaka nie jest jednak różowa – jeśli jest to trzecia lub kolejna wpłata w danym miesiącu, zapłaci on 0,2% a min. 7 zł prowizji. Oznacza to, że z wpłaconej “dychy” na konto trafią jedynie 3 złote.
Teoretycznie, gdyby Kowalski był złośliwy i dokonał np. 100 wpłat po 1 grosz na konto Nowaka, bank naliczyłby wtedy aż 700 zł prowizji! Takie działanie jest niesprawiedliwe, ponieważ użytkownik rachunku płaci za dyspozycje, na które nie ma żadnego wpływu.
Powyższe sytuacje odnoszą się do układu, w którym Kowalski jest klientem innego banku, dlatego Expander zdecydował się również obliczyć ile wynosiłyby prowizje, kiedy Kowalski i Nowak byliby klientami tego samego banku. Wydawałoby się, że koszt wpłaty powinien być niższy. W praktyce okazuje się, że nie zawsze jest to prawdą. Tutaj znów wymieniany jest Kredyt Bank, który przy trzeciej i każdej wpłacie dokonywanej nawet przez właściciela rachunku pobiera prowizję 0,2% a min. 7 zł. Co więcej, Kowalski musiałby zapłacić 5,95 zł za zlecenie przelewu w oddziale banku. Kowalski mógłby uniknąć prowizji m.in w DnB Nord wpłacając 10 zł na swoje konto, po czym zlecić w oddziale przelew na konto Nowaka. W MultiBanku Kowalski zapłaciłby w sumie za wpłatę 7 zł – 3 zł prowizji za wpłatę na rachunek oraz 4 zł za przelew.
źródło: Expander
Blog finansowy również na Facebook’u!
Najnowsze informacje z rynku / Rankingi produktów / Porównania / Poradniki oszczędzania / Aktualizacje / Nowości z serwisu / .. zawsze pod ręką :

