Kup zamiast wynajmować – wydaje się banalnie proste, ale czy rzeczywiście tak jest? Według wszelkich prawideł, płacenie wynajmu za mieszkanie jest równoznaczne z marnotrawstwem pieniędzy. Czy aby na pewno?
Wydaje się proste i logiczne: kupienie nieruchomości wydaje się dobrą inwestycją, możemy przekazać je potomkom a przede wszystkim mamy coś, co można nazwać własnym kątem.
Po części jest to prawda, znam jednak osoby, które przez całe swoje dorosłe życie nigdy nie kupili swojego mieszkania – zamiast tego wynajmowali, a różnicę pomiędzy ratą kredytową a czynszem regularnie odkładali w produktach finansowych. Podstawowa różnica jest taka, że wszystkie pozostałe koszty związane z posiadaniem nieruchomości (czynsz, rachunki itp.) nie są wliczone w ratę kredytu, podczas gdy są wliczone w opłatę za wynajem.
W przeciwieństwie do właścicieli nieruchomości, najemcy mają prawo wybrać w co ma być zainwestowany jego kapitał. Mogą roztrwonić swój zebrany kapitał ale nigdy nie znajdą się “pod kreską” z powodu zawirowań rynkowych. Do tego szybciej gromadzą oszczędności niż posiadacze nieruchomości
Można założyć, że kiedy Jan Kowalski stanie się już właścicielem mieszkania, które spłaca od 30 lat, Marek Nowak – najemca będzie mógł takowe sobie kupić. Takie założenie możemy opierać na wskaźniku Case’a-Shiller’a, który ukazuje, że wzrost wartości nieruchomości, ledwo co przekroczył poziom inflacji od 1890 roku(!). Owszem, wymaga to determinacji w oszczędzaniu.
Dwa rodzaje najemców
Wbrew pozorom wspomniany wcześniej Jan Kowalski nie różni się zbytnio od Marka Nowaka – najemcy. Drugi “pożycza” nieruchomość, podczas gdy pierwszy pożycza pieniądze od banku. Obydwaj każdego miesiąca przekazują każdego miesiąca pieniądze osobie trzeciej i nigdy więcej ich już nie zobaczą.
Czy nieruchomość naprawdę jest bezpieczną inwestycją?
Oczywiście, że tak ale tylko wtedy, gdy jesteśmy jej właścicielami. Wydarzenia z ostatnich dwóch lat na rynku amerykańskim pokazały, że wbrew pozorom “posiadanie”(czyli w rzeczywistości spłacanie kredytu) nieruchomości w żaden sposób nie chroni nas przed katastrofą finansową.
Mówi się również, że “posiadanie” nieruchomości daje pewną stabilizację. Czy na pewno? Nie życzyłbym największym wrogom, aby w chwili utraty pracy mieli jeszcze na swojej głowie kredyt, który muszą spłacać. Z kolei najemca, może korzystać ze swoich oszczędności przez długi okres czasu i jeśli zajdzie taka potrzeba – przenieść się do innego mieszkania.
Dlaczego kupować?
Czy próbuję kogokolwiek przekonać do tego aby nie kupował swojego “kwadratu”? Oczywiście, że nie. Jest mnóstwo okoliczności, w których jest to lepsze rozwiązanie:
- Mieszkasz w miejscu, gdzie koszty wynajmu porównywalne są z kosztami związanymi z kredytem
- Chcesz mieć możliwość remontowania Twojego miejsca zamieszkania. Należy jednak pamiętać o tym, że bardzo rzadko przeprowadzony remont ma duży wpływ na cenę nieruchomości
- W miejscu gdzie chciałbyś mieszkać nie ma żadnych interesujących ofert wynajmu
To, że nieruchomość wcale nie jest dobrą inwestycją, nie oznacza, że powinieneś z niej rezygnować. Wiele ludzi wychodzi z założenia, że każdy poważany obywatel powinien posiadać swoją nieruchomość niezależnie od tego czy rzeczywiście może sobie na nią pozwolić czy też nie. Pamiętaj: niezależnie od tego czy nie stać cię na własny kąt, czy też nie chcesz go mieć nadal jesteś dorosłym, poważanym obywatelem :-)
Zastanawia Cię ile na wynajem lub swoje mieszkanie wydają Twoi rówieśnicy? Możesz porównać się z innymi określając swój anonimowy profil w MoneyZOOM:
—————————————-
Blog finansowy również na Facebook’u!
Najnowsze informacje z rynku / Rankingi produktów / Porównania / Poradniki oszczędzania / Aktualizacje / Nowości z serwisu / .. zawsze pod ręką :



dsdfsq (23-09-2010 11:21)
Dziekuje za rzeczowy artykuł :)